
Z krwi, kości i świadomości
Za każdym tekstem, praktyką, inicjacją i rytuałem stoi konkretne ludzkie życie. Czasem pełne majestatu, częściej jednak naznaczone zmęczeniem, utratą, wygnaniem, chorobą, uporem i wieloletnią dyscypliną. Dharma nie pojawia się przecież w abstrakcyjnej przestrzeni idei. Zawsze przechodzi przez ciało, psychikę, historię, krajobraz i czas.
Dlatego w „Obliczach Dharmy” chcemy pokazywać ludzi zanurzonych w historii, polityce, kulturze i przemijaniu, którzy próbowali ocalić coś niezwykle kruchego: żywe doświadczenie przebudzenia.
Będą tu zarówno klasyczne biografie wielkich postaci tradycji, jak i szkice bardziej intymne — opowieści o ekscentrykach, pustelnikach, artystach, tłumaczach, outsiderach i mistrzach milczenia. Czasem pojawią się sylwetki świetnie znane. Czasem osoby niemal niewidzialne dla oficjalnej historii buddyzmu.
Bo Dharma ma wiele oblicz.
Nie wszystkie są spokojne.
Nie wszystkie są piękne.
Ale te prawdziwe niemal zawsze zdobią bruzdy głębokiej praktyki.

