Przynosząc nauki Buddy na Zachód
By admin / 11 lipca, 2026 / Brak komentarzy / BABEL—108, EXPLORE, Oblicza Dharmy, Today — Tomorrow
Wywiad z Jego Świątobliwością XVI Gjalłą Karmapą
Rozmawia Janet Bell
Wrzesień 1980. L.A. — California.
Gdy po raz pierwszy ujrzałam Jego Świątobliwość XVI Gjalłę Karmapę podczas przyjęcia w jednej z rezydencji w Bel Air, uderzyło mnie, jak bardzo zmienił się od czasu jego poprzedniej wizyty w Los Angeles. Siedział w altanie otoczony przez około ośmiu mnichów ubranych w tradycyjne tybetańskie szaty. Wyglądał znacznie starzej niż wskazywałyby zaledwie trzy lata, które upłynęły od naszego ostatniego spotkania.
Porażenie Bella uszkodziło nerwy po jednej stronie jego twarzy, pozostawiając ją niemal bez wyrazu. Był też co najmniej jedenaście kilogramów szczuplejszy. Twarz, którą wcześniej zapamiętałam jako pełną śmiechu, stała się bardziej skupiona i kontemplacyjna. Mimo to od czasu do czasu pojawiał się na niej delikatny uśmiech, gdy błogosławił ludzi przychodzących, aby go otrzymać.
Miałam zaszczyt spotkać się z Jego Świątobliwością w bardziej kameralnych okolicznościach. Gdy usiadł na dużej poduszce w ośrodku Karma Thegsum Chö Ling w Los Angeles, podeszłam, by go powitać. Natychmiast doświadczyłam pełnej miłości, niewypowiedzianej pokory, która jest cechą wielkich mistrzów. Wręczyłam mu pojedynczy kwiat jako wyraz szacunku dla tybetańskiego zwyczaju. Z uśmiechem przyjął ten gest… i uścisnął mi dłoń.

Movement Newspaper:
W książce Karmapa the Black Hat Lama of Tibet opisano wiele pomyślnych znaków, które miały towarzyszyć narodzinom nowego wcielenia Karmapy: tęcze, kwiaty spadające z nieba, a także opowieści, że nowo narodzone dziecko natychmiast otworzyło oczy, wyrecytowało mantrę lub oznajmiło, że jest Karmapą. Czy są to jedynie legendy, czy rzeczywiście takie wydarzenia miały miejsce? Czy aby dostrzec takie znaki, trzeba znać tradycję buddyjską?
Jego Świątobliwość XVI Gjalła Karmapa:
W chwili narodzin takie zjawiska rzeczywiście się zdarzają i są dostrzegane przez wszystkich obecnych, niezależnie od tego, kim są. Ludzie nadal opowiadają o podobnych wydarzeniach. Natomiast tego, co wydarzyło się podczas moich narodzin czy we wczesnym dzieciństwie, sam oczywiście nie pamiętam.
Pytanie:
Według nauk buddyjskich żyjemy obecnie w Kali Judze, epoce ciemności, dlatego podobne cudowne zjawiska zdarzają się coraz rzadziej. Jak, zdaniem Waszej Świątobliwości, będzie rozwijał się świat w tym okresie?
Karmapa:
Nazywa się go Mrocznym Wiekiem dlatego, że stopniowo zanikają szlachetne i wzniosłe cechy ludzkiej natury, natomiast coraz wyraźniej ujawniają się jej bardziej prymitywne i neurotyczne aspekty.
Można to porównać do jeziora, którego czysta woda wysycha. Gdy poziom wody opada, na powierzchni odsłania się muł i glina. Podobnie jest z ludzkim umysłem.

Pytanie:
Jak Wasza Świątobliwość widzi przyszłość ludzkości?
Karmapa:
To zależy zarówno od postawy każdego człowieka z osobna, jak i od zbiorowej postawy całej ludzkości.
Decydujące znaczenie ma to, czy żyjemy zgodnie z prawem przyczyny i skutku oraz czy naprawdę rozumiemy jego znaczenie.
Jeżeli człowiek jest szczery wobec samego siebie i wobec innych, nawet zwykła praca na roli — sianie zboża czy uprawa owoców — będzie przynosiła dobre rezultaty. Wszystko zaczyna rozkwitać i rozwijać się we właściwy sposób. Nasze działania naturalnie prowadzą wtedy do pomyślności.
Jeżeli natomiast ludzie wzajemnie się obrażają, lekceważą prawo przyczyny i skutku i oddają się szkodliwym zachowaniom, następuje stopniowy upadek.
To, jak żyjemy, wyznacza kierunek rozwoju świata.
Pytanie:
Czy mimo wszystko Wasza Świątobliwość uważa, że ostatecznie będzie to korzystny okres dla ludzkości?
Karmapa:
Nie. Według naszej tradycji jest to przede wszystkim czas stopniowej degeneracji.
Mówi się, że nadejdzie okres, w którym ludzie będą żyli najwyżej dziesięć lat. Gdy ten proces osiągnie swoje dno, rozpocznie się ponowny wzrost. Długość życia zacznie stopniowo zwiększać się z dziesięciu do stu lat i więcej.
Będzie to epoka piątego Buddy — Maitrei.
Pytanie:
Czy wiadomo, kiedy nastąpi ten zwrot?
Karmapa:
Z perspektywy ludzkiego czasu nastąpi to za niezliczone lata.
Z absolutnego punktu widzenia taki moment jest określony, jednak wyjaśnianie go obecnie nie miałoby praktycznego znaczenia ani nie przyniosłoby ludziom pożytku.
Część II — Dharma na Zachodzie i przyszłość linii Karmapów
Movement Newspaper:
Czy Wasza Świątobliwość postrzega swoją rolę jako głowy linii Kagju inaczej teraz, w epoce technologii, kiedy podróżuje po całym świecie i ma uczniów na wszystkich kontynentach?
Jego Świątobliwość szesnasty Karmapa:
Nie, nie dostrzegam zasadniczej różnicy.
Również w Tybecie nieustannie podróżowałem, nauczając i udostępniając Dharmę wszystkim, którzy chcieli ją praktykować. Po opuszczeniu Tybetu nadal wykonuję tę samą pracę — staram się szerzyć nauki Buddy.
Obecna sytuacja jest bardzo budująca. W Europie, Ameryce Północnej i wielu innych miejscach świata istnieje ogromne zainteresowanie Dharmą. Powstało wiele ośrodków praktyki.
Najważniejsze jest jednak to, że moje nauczanie nie ma żadnego charakteru politycznego.
Pytanie:
Czy Wasza Świątobliwość uważa, że w przyszłości Karmapa mógłby urodzić się na Zachodzie?
Karmapa:
Jest to możliwe.
Można powiedzieć, że tam, gdzie pojawiają się kwiaty, przylatują pszczoły.
Dawniej na Zachodzie nie było lamów ani nauczycieli, ponieważ niewiele osób interesowało się naukami Buddy. Teraz zainteresowanie wzrosło, dlatego pojawili się również nauczyciele.
To zależy od tego, czy są kwiaty, które przyciągają pszczoły.
Pytanie:
A czy możliwe jest, aby Karmapa odrodził się jako kobieta?
Karmapa:
Według nauk nie istnieje w tej kwestii żadne ograniczenie.
W danym czasie manifestuje się tylko jedno wcielenie, przybierając taką postać, która przynosi największy pożytek czującym istotom.
Może to być mężczyzna, kobieta, a nawet zwierzę.
Tak więc narodziny kobiety jako Karmapy są jak najbardziej możliwe.
Pytanie:
Czy do osiągnięcia oświecenia konieczny jest nauczyciel duchowy?
Karmapa:
Tak.
Bez nauczyciela nie można urzeczywistnić oświecenia.
Potrzebne są wskazówki i prowadzenie mistrza.
Wyjątek stanowią niezwykle rzadkie przypadki istot, które przez niezliczone eony oczyściły już swoje zaciemnienia i nagromadziły pełnię zasługi. W takim przypadku urzeczywistnienie może dojrzeć samoistnie.
Poza tym wyjątkiem nauczyciel jest niezbędny.
Pytanie:
Jakiego rodzaju wskazówek udziela Wasza Świątobliwość swoim uczniom?
Karmapa:
Nie można odpowiedzieć na to ogólnie.
Wszystko zależy od konkretnego ucznia.
Metody i instrukcje dostosowuje się do jego możliwości, doświadczenia oraz etapu rozwoju.

Pytanie:
Czy w Ameryce jest wielu zaawansowanych praktykujących?
Karmapa:
Tak.
Jest całkiem sporo osób, które ukończyły praktyki wstępne i wykonują już bardziej zaawansowane praktyki.
Pytanie:
Linię Kagju często nazywa się „linią praktyki”. Co to właściwie oznacza?
Karmapa:
Oznacza to przede wszystkim szczególny nacisk na medytację.
Tradycyjnie opisuje się to słowami:
„Być synem gór, odzianym w chmury, odwracającym się od sławy, władzy i bogactwa.”
Pytanie:
Czym Kagju różni się od innych szkół buddyzmu?
Karmapa:
W swojej istocie nie ma między nimi różnicy.
Wszystkie przekazują nauki Buddy.
Różnica polega jedynie na tym, czy ktoś chce osiągnąć oświecenie szybciej, czy też wybiera drogę bardziej stopniową.
W naszej tradycji szczególny nacisk kładzie się na praktykę.
Pytanie:
Czy można więc powiedzieć, że jest to szybsza droga?
Karmapa:
Tak.
Jest to droga najbardziej bezpośrednia i nieporównywalna z żadną inną.
To ścieżka, którą podążał Milarepa.
Część III — Medytacja, celibat i znaczenie błogosławieństwa
Movement Newspaper:
Czy istnieje określona liczba godzin medytacji lub praktyki, którą należy wykonywać każdego dnia?
Jego Świątobliwość XVI Gjalła Karmapa:
To zależy od samego praktykującego.
Im więcej praktyki, tym lepiej. Najważniejsza jest jednak regularność. Nawet jeśli ktoś medytuje tylko pięć czy dziesięć minut dziennie, powinien robić to systematycznie.
Oczywiście, im więcej praktykuje, tym lepiej.
Pytanie:
Wasza Świątobliwość i wasi mnisi żyjecie w celibacie. Czy z punktu widzenia praktyki duchowej małżeństwo i życie seksualne stanowią przeszkodę?
Karmapa:
Tak.
Dopóki istnieje przywiązanie, istnieje również namiętność — nieugaszone pragnienie posiadania coraz więcej. To właśnie stanowi ograniczenie i przeszkodę w praktyce.
Życie rodzinne wiąże się zazwyczaj z większą liczbą przywiązań do samsary, do spraw świata.
Osoba żyjąca w celibacie ma po prostu mniej rzeczy, do których może się przywiązać.
Pytanie:
Czy wobec tego zaleca Wasza Świątobliwość wszystkim uczniom życie w celibacie?
Karmapa:
To zależy od konkretnej osoby.
Jeżeli ktoś jest zdolny utrzymać takie ślubowania, będzie to dla niego korzystne.
Nie oznacza to jednak, że osoby świeckie nie mogą praktykować Dharmy.
Przeciwnie — mogą praktykować bardzo dobrze i osiągać postęp na ścieżce.
Pytanie:
Podczas swoich podróży Wasza Świątobliwość udziela błogosławieństw tysiącom ludzi. Jakie jest ich znaczenie? W jaki sposób wpływają na życie tych, którzy je otrzymują?
Karmapa:
Na najbardziej podstawowym poziomie jest to po prostu spotkanie dwóch ludzi — akt życzliwości i przyjaznej wymiany.
Jednak mówiąc całkiem otwarcie: jeżeli osoba otrzymująca błogosławieństwo ma zaufanie i głęboką wiarę, takie spotkanie może stać się punktem zwrotnym w jej życiu i otworzyć drogę do rozwoju.
Pytanie:
Ma Wasza Świątobliwość na myśli rozwój duchowy?
Karmapa:
Rozwój duchowy… i nie tylko.
Powiedziałbym: rozwój pod każdym względem.
Pytanie:
Czy jest to to samo błogosławieństwo, którego udziela się podczas Ceremonii Czarnej Korony?
Karmapa:
Tak.
Nie należy jednak rozumieć tego w zachodnim sensie, jak gdyby chodziło o kwalifikacje zawodowe czy doświadczenie potrzebne do otrzymania pracy.
Według naszej tradycji poprzedni Karmapowie poprzez Ceremonię Czarnej Korony wyzwolili niezliczone istoty.
Ja również staram się przynosić pożytek istotom.
Pytanie:
Czy mógłby Wasza Świątobliwość opisać własne doświadczenie podczas Ceremonii Czarnej Korony? Czytałam, że założenie Czarnej Korony ustanawia szczególną więź z całą linią Karmapów.
Karmapa:
Moi poprzednicy mówili, że zakładając Koronę, wchodzili w stan pełnego przebudzenia, w którym urzeczywistniało się ich najgłębsze życzenie:
„Oby wszystkie czujące istoty osiągnęły wyzwolenie.”
Nie była to jedynie modlitwa czy pobożne życzenie.
Według przekazów z ich życia rzeczywiście bardzo wiele istot dostąpiło wyzwolenia dzięki tym ceremoniom i istnieją autentyczne świadectwa takich wydarzeń.
Jeśli chodzi o mnie, mogę jedynie powiedzieć, że podczas ceremonii również wzbudzam takie samo bodhiczittowe życzenie.
Natomiast czy i w jakim stopniu przynosi ono pożytek innym istotom — tego nie mogę powiedzieć.
Część IV — Choroba, tonglen i humor na ścieżce
Movement Newspaper:
Wasza Świątobliwość przechodzi ostatnio przez poważną chorobę. Chciałabym zapytać, jak postrzega ją Wasza Świątobliwość z wyższej perspektywy. Czy istoty urzeczywistnione nie potrafią przemieniać chorób ciała?
Jego Świątobliwość XVI Gjalła Karmapa:
W naszej linii praktyki niezwykle ważna jest praktyka przyjmowania i dawania.
Wielcy mistrzowie naszej linii przyjmowali na siebie cierpienie, pomieszanie i choroby innych istot, a w zamian ofiarowywali im własne szczęście, błogość i pomyślne okoliczności. W ten sposób przynosili im pożytek.
Kiedy przyjmuje się cierpienie, choroby i pomieszanie innych, ulegają one przemianie, choć z zewnętrznego punktu widzenia mogą nadal przejawiać się jako choroba.
W swojej prawdziwej naturze urzeczywistnieni mistrzowie nigdy nie chorują.
Jednak kiedy Jego Świątobliwość choruje, z pozoru wygląda to tak samo, jak choroba każdego innego człowieka.

Pytanie:
W naukach buddyjskich często spotyka się humor. Jaką rolę odgrywa on na ścieżce prowadzącej do oświecenia?
Karmapa:
Humor odgrywa bardzo ważną rolę.
Jest jedną z umiejętnych metod (upaja), dzięki którym nauki stają się bardziej żywe i przystępne.
Nadaje im smak.
Kiedy ludzie słuchają nauk, ważne jest, aby pojawiały się radość, lekkość i otwartość umysłu. Taka atmosfera bardzo pomaga. Dodaje odwagi, inspiruje i zachęca do praktyki.
Dlatego humor jest potrzebną częścią nauczania.
Pomaga ludziom otworzyć umysł.
Pytanie:
Czy Wasza Świątobliwość często żartuje ze swoimi uczniami?
Karmapa:
Tak.
(Odpowiedział z szerokim uśmiechem.)
Posłowie redakcyjne
Wywiad przeprowadzono we wrześniu 1980 roku, niespełna rok przed ostatnią podróżą XVI Gjalły Karmapy po Ameryce Północnej i zaledwie kilka miesięcy przed pogorszeniem jego stanu zdrowia. Z dzisiejszej perspektywy uderza prostota jego odpowiedzi. Unika wielkich deklaracji, nie przypisuje sobie nadzwyczajnych mocy i konsekwentnie odwołuje się do praktyki, prawa przyczyny i skutku oraz odpowiedzialności każdego człowieka za własny umysł.
Szczególnie poruszają słowa o chorobie. Karmapa nie przedstawia jej jako dowodu duchowej słabości ani jako spektakularnego cudu, lecz wpisuje ją w praktykę tonglen — przyjmowania cierpienia innych i ofiarowywania im szczęścia. Równie wymowna jest jego odpowiedź dotycząca Ceremonii Czarnej Korony: zamiast podkreślać własne urzeczywistnienie, mówi jedynie, że wzbudza życzenie wyzwolenia wszystkich istot, nie roszcząc sobie prawa do oceniania owoców tego działania.
Zakończenie wywiadu również pozostaje charakterystyczne dla XVI Karmapy. Na pytanie o humor odpowiada nie teoretycznym wywodem, lecz szerokim uśmiechem, pokazując, że radość i otwartość umysłu same mogą stać się formą nauczania.
⟁
Fundacja Rogaty Budda
— ⟁ —
Treść opracowana pod patronatem Fundacji Rogaty Budda — więcej »
• Tekst stanowi autorskie opracowanie przygotowane na potrzeby Projektu BuddhismTomorrow.
• Przy tworzeniu tekstu oraz ilustracji wykorzystano narzędzie oparte na sztucznej inteligencji Pandit—AI.
• Ilustracje mają charakter artystycznych impresji (AI) i nie stanowią rekonstrukcji świata rzeczywistego.
Niniejszy tekst powstał przy użyciu modelu Intellectus artificialis scribens (AIS) we współpracy z Homo sapiens scribens (HSS). Proces jego tworzenia miał charakter iteracyjny i obejmował następujące etapy »
- Inicjalny pomysł i koncepcja artykułu sformułowane przez HSS.
- Przeszukiwanie materiałów źródłowych — w tym poszukiwania dygresyjne i interdyscyplinarne — prowadzone w zasobach publicznych.
- Uzupełnienie korpusu źródeł o materiały prywatne i doświadczenie własne HSS.
- Kolacjonowanie i porządkowanie zebranych treści przy użyciu AIS.
- Określenie stylu wypowiedzi oraz zarysowanie głównych tez i struktury artykułu przez HSS.
- Generowanie tekstu przez AIS na podstawie dostarczonych założeń.
- Redakcja i korekta: HSS samodzielnie lub we współpracy z AIS.
- Iteracyjne dopracowywanie kolejnych wersji poprzez powtarzanie etapów 6–7 aż do momentu podjęcia przez HSS decyzji o zakończeniu prac i publikacji.
Tekst może zawierać elementy spekulatywne, eksperymentalne lub o charakterze fikcyjnym. Nie stanowi on instrukcji, porady medycznej, psychologicznej ani terapeutycznej.
Opisywane koncepcje i praktyki nie powinny być stosowane jako metody wpływania na zdrowie fizyczne lub psychiczne bez konsultacji z odpowiednim specjalistą. Autor i Fundacja nie ponoszą odpowiedzialności za skutki wykorzystania treści zawartych w tekście niezgodnie z ich przeznaczeniem.

