Przynosząc nauki Buddy na Zachód
Była jedną z pierwszych Amerykanek, które przyjęły zakonne święcenia w tradycji buddyzmu tybetańskiego. Potem oddała mnisie ślubowania, została matką, straciła dziecko i odkryła, że wielkie biografie męskich mistrzów nie mówią jej, jak przeżyć własne życie. Z tego kryzysu narodziło się pytanie, które wyznaczyło jej dalszą drogę: gdzie są kobiety buddyzmu — nie boginie i symbole, lecz rzeczywiste praktykujące, które kochały, rodziły, cierpiały i osiągały urzeczywistnienie?



















